Diamentowe Grille…. na zęby oczywiście ;)
Mogą na złote, diamentowe grille zakładane na zęby już chyba przeminęła,
ale zatrzymajmy się na chwilę i zastanówmy. Co tak naprawdę kierowało
artystami? Cóż takiego miały w sobie te metalowe szyny, że dla szpanu
każdy Gangsta chciał je mieć. Im droższe tym lepsze, im więcej
diamentów, platyny tym lepiej. Jak któryś chciał oszczędzić to mógł
zastosować cyrkonię – myślę, że nikt by się nie zorientował, przecież
ludzie aż tak dokładnie nie zaglądają sobie w zęby. W sieci można było
znaleźć zatrzęsienie podróbek , replik grilla , który założył 50 Cent
czy G – Unit. Wysadzane kamieniami, błyszczące, wszystko na bogato.
Zakładasz taki grill i czujesz się jak człowiek z teledysku. Tylko na
jaką okazję założyć takie cudo? Myślę, że będąc na imprezie we
Wrocławiu, czy nawet Warszawie grill taki wzbudził by wiele
kontrowersji. Co innego Nowy York, prawdziwy Gangsta musiał mieć obręcz
na zęby, nieodzownie z łańcuchem na szyi oraz kilkoma nieskromnie
wielkimi sygnetami. Widywało się również paski, które w klamrze miały
kręcące się kółko niczym alufelga w aucie. Zegarek, który spływał
diamentami oraz błyszczącymi kamieniami także musiał być w tym
komplecie. Teraz pytanie, jaki typ kobiet chce być z takim Gangsta?
Takie, które lubią jak ich mężczyzna ma na sobie więcej świecidełek niż
one. Byłam kiedyś w Chorwacji i tam może nie ma facetów w stylu
Amerykański Gangsta, ale też lubią Panowie na siebie trochę nałożyć.
Pierścionki, bransoletki, jakieś męskie naszyjniki. Nie są one w żółtym
złocie, tylko w białym bądź srebrne. Czułam się tam niewystarczająco
kobieca. Taka mi się nasuwa myśl, że przez ten Gangsta styl i inne
trendy w męskim świecie, odbiera się nam coś bardzo kobiecego. Czy słowa
piosenki Marilyn Monroe - Diamonds Are A Girls Best Friend ,
powinny zostać zmienione?

